03.09.2012

Time is everything

Za kilka dni będzie okrągły rok od rozpoczęcia mojej przygody z blogowaniem. I gdzie jestem? Dokładnie w tym samym miejscu gdzie byłam. Zdaję sobie sprawę jak depresyjnie to brzmi. Niestety jestem na etapie kiedy człowiek boi się podjąć ryzyka i życie trochę przepuszcza przez palce, omijając okazje i  życiowe szansy. Może kolejny rok będzie lepszy?

dress: random shop; jacket: reserved; bracelets: allegro, H&M, SH; rings: diva, reserved;  belt: SH; necklaces: DIY; bag: I.M.; watch: allego; fur colar: vintage; shoes: zara.

foto: RN

1 komentarz:

  1. ok, ale okrycie wierzchnie nie podoba mi się : (

    OdpowiedzUsuń