30.10.2011

Smutkowniki

Przepraszam za tak długą nieobecność. Za każdym razem gdy chciałam zrobić zdjęcia było to niemożliwe. Jak już nadarzyła się okazja - nie miałam ochoty wychodzić z domu.
Rozpoczął się okres chorób, jesiennych depresji, deszczowych melancholii. Niestety mi też się udziela, pomimo szerokiego uśmiechu:)

Nadal uczę się szyć na maszynie. Niedługo czeka mnie sprawdzian -  muszę uszyć kreację na pewne urodziny, co przyprawia mnie o ból głowy. Chcę wypaść jak najlepiej :) na pewno przedstawię Wam moje "osiągnięcia".

Co do mojego outfitu - nie jest specjalnie wykwintny.
Tak jak pisałam, nie mam ostatnio na nic humoru. Studia wysysają ze mnie całą chęć do wygłupów itd. Stwierdzam tylko, że ludzie stają się coraz mniej życzliwi i mili do siebie. Stając w takie dni jak dzisiejszy przed moją szafą wydaje mi się pusta, szara i nijaka. Mam nadzieję, że szybko mi to minie.
W dzisiejszym poście będziecie mogli poznać moich głównych fotografów: Emilkę i mojego Radka.

*3 zdjęcie z serii "opowieści z windy" :)
** Wszystkiego najlepszego dla mojej przyjaciółki Martyny :*
shoes, sweater, belt, jacket, bag: SH; skirt: topshop;

foto :RN & Emilka

1 komentarz: